czwartek, 7 grudnia 2017

Ponadczasowe- damskie czółenka- zawsze modne

W Nowy Rok- tanecznym krokiem, a więc każda pani i panienka powinna mieć "na wyposażeniu" przynajmniej jedną parę eleganckich damskich czółenek.
Takie obuwie nieodzowne jest nie tylko podczas Sylwestra- nie zapominajmy o studniówkach i innych galowych wyjściach- poza tym coraz więcej biur, banków i banków wymaga od pracowników stosowania dress-kodu, a do garnituru czy garsonki- kapcie czy buty sportowe- nie pasują.
Klientka naszą Panią, zatem każdy szanujący się sklep obuwniczy, powinien oferować czółenka damskie w pełnej gamie kolorystycznej, przez okrągły rok- na przykład takie jak te na zdjęciach




środa, 6 grudnia 2017

W gumofilcach choćby na koniec Świata

Nie ma żartów- w butach z filcu i waciaku- kufajce na plecach, Czerwonoarmiści dali łupnia Wehrmachtowi- armii złożonej z "nadludzi", elegancko odzianych w obuwie najwyższego gatunku, które jednak nie zdało egzaminu podczas srogiej, rosyjskiej zimy.
Chociaż pogardzane i wyszydzane na "salonach", to i tak nazwane dla niepoznaki- Kalosze typu Farmer , radzą sobie świetnie na rynku- są śmiesznie tanie i ponadprzeciętnie użyteczne- skutecznie chronią przed wilgocią, ale i chłodem- filc na cholewce, to bardzo dobry naturalny ocieplacz.
Do niedawna był problem z PVC- tworzywem użytym do produkcji dolnej części obuwia- twardniało na mrozie i podeszwy pękały... jednak to już historia- obecnie PVC jest o wiele bardziej miękkie i mniej podatne na zmiany atmosferyczne

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Obuwie do turystyki górskiej

Każdy adept turystyki górskiej rychło przekona się, że wychodzenie na szlak w tenisówkach czy joggingach, nie mówiąc o obuwiu na obcasie- nie jest dobrym pomysłem- trzeba kupić porządne buty specjalistyczne tzw. trekingi. Inwestowanie pieniędzy w tanie podróbki- pseudo- trekingi z "ekologicznej skóry" i z podeszwami PVC- mija się z sensem- takie buty mogą być udręką dla użytkownika, a nawet w ekstremalnych sytuacjach- mogą stać się przyczyną nieszczęścia.
W tej sytuacji, trzeba poszukać czegoś porządniejszego... no i jest problem... finansowy- dobre trekingi sygnowane logo Salomon, to wydatek rzędu +/- 900 zł - nie jest tanio niestety.
Jak zawsze w takiej sytuacji- klienci szukają czegoś tańszego, ale w tym samym standardzie wykonania jaki oferują "markowi" producenci obuwia sportowego. Niby w zagranicznych sklepach internetowych można kupić buty, które prawie przypominają, to co turysta górski potrzebuje, ale "prawie" czyni wielką różnicę- w opiniach czytamy o problemach z jakością, o tym, że po pierwszej wycieczce okazało się, że "trekingi" nie różnią się od "traperów" za 50 zł z bazaru.
Sytuacja, jednak nie jest beznadziejna- w hurtowni obuwia, dostępne są trekingi z prawdziwej skóry, typu crazy z ocieplaczem na antypoślizgowej i mrozoodpornej podeszwie- cena podana na stronie dotyczy sprzedaży hurtowej, ale w detalu, ten model obuwie nie powinien kosztować więcej niż 200- 250 zł, co jest  i tak atrakcyjną propozycją cenową z uwagi na jakość obuwia

wtorek, 22 sierpnia 2017

Poskie buty "wracają"

Może nie dosłownie, bo przecież polskie obuwie nie było przez lata na wygnaniu, ale nie wytrzymywało długo konkurencji cenowej z dużo tańszym obuwiem importowanym z Chin- teraz to się wyraźnie zmienia-  ta dysproporcja zauważalnie maleje. Ostatnio w hurtowni obuwia, gdzie dotąd dominowało chińskie obuwie, pojawiła się cała kolekcja obuwia dziecięcego firmy "Zetpol" z Częstochowy- zachwyca mnogość i różnorodność wzorów i fasonów, do tego klienci mają to na co próżno liczyć w przypadku butów importowanych, czyli możliwość w miarę swobodnego doboru rozmiarów- skoro jest to produkowane w Polsce, to czemu nie. Co do jakości tych trampek, wsuwek i kapci, to też nie musimy wierzyć na słowo producentowi- polscy klienci zdążyli zweryfikować jakość, a więc kolejny plus.
Dla zachęty zamieszczamy kilka foto-linków, ale warto obejrzeć wszystko na wskazanej stronie hurtowni butów.

Chłopięce NATAN IIChłopięce MARCIN II Dziecięce KRZYŚDziecięce KAROL Dziewczęce TERESA IIDziewczęce KASIA II Dziewczęce ZYTA

czwartek, 25 grudnia 2014

Torebki Witchena w Lidlu- tanio!

Ten tytuł nie jest bynajmniej reklamą- cóż- kto raz trafił ze swoimi produktami do supermarketu- już tam zostanie... o ile w ogóle nie wypadnie na aut. Przykre, ale tak uczy historia. Wiele było firm, które mozolnie i w trudzie budowały swoją markę, sprzedając drożej, albo wręcz- drogo- swoje gatunkowe wyroby, żeby potem wszystko stracić, wchodząc w komitywę z marketami, a nawet bazarami. Jak można zdewaluować markę- wbrew pozorom nie jest to trudne- starczy zaoszczędzić i zamówić swój markowy produkt u niesprawdzonego za to dużo tańszego producenta. Konsekwencje są natychmiastowe- nabywcy hurtowi kupują, licząc, że po staremu, płacą za najwyższą jakość, a tu przykra niespodzianka- niby logo to samo, ale jest więcej reklamacji, wykończenie jak w imitacji....mają rację- "producent" sam siebie podrobił i chce wziąć pieniądze jak za oryginał. Jednak kłamstwo, wychodzi na jaw. Hurtowi nabywcy tracą zaufanie, przestają kupować- teraz już w cudzysłowie "markowe" buty, tekstylia, galanterię- rosną zapasy magazynowe, a więc trzeba ratować się przeceną tak żeby można było rzucić towar do spożywczaka, niech lud cieszy się. Uff- uratowani- nic z tego- starzy klienci- zarówno hurtowi jak i detaliczni nie wybaczą sprofanowania marki- odwrócą się z obrzydzeniem i nie ma przebacz. Natomiast markety, dyskonty szybko wystawią rachunek- za następną dostawę- o ile będzie- zapłacą jeszcze mniej- naprawdę mało... i to już jest koniec marki.

środa, 29 października 2014

Dominacja na polskim rynku obuwia sportowego Nike i Adidasa, nie podlega dyskusji. Jednak czy to znaczy, że nie warto rozglądać się za innymi butami do biegania czy na wycieczkę górską. Nie ma kwestii- warto i to nie tylko z powodów finansowych- naprawdę można znaleźć ciekawe buty i wcale nie gorsze od "utytułowanej konkurencji", oto pierwsze z brzegu przykłady:


Jako że jest jesień, to i buty adekwatne do pory roku. Te i podobne modele, dostępne są w Internetowej Hurtowni Obuwia oraz w sklepach detalicznych, współpracujących z hurtownią butów.

środa, 14 maja 2014

Dżezówki

Ta tytułowa nazwa- z dziwną ortografią, ale właściwie jaka inna miałaby być, pochodzi od słowa "jazz". Co mają do tego buty damskie nieco stylizowane na obuwie męskie- na prawie płaskiej podeszwie z dość ostrymi czubkami- przyznam, nie wiem. Może któraś z gwiazd jazzu chodzi w takim właśnie- obuwiu- nieważne- istotne jest to, że są to buty na czasie
buty damskie- jazz  buty damskie- jazz